Wenezuela chce kontrolować kryptowaluty – naiwność czy władze poznały nowe metody inwigilacji?

0
38
Ile warte jest Petro Tego nie wie NIKT

Dość dziwne doniesienia dochodzą z Wenezueli. Ponoć władze kraju wprowadziły nowe regulacje przesyłu kryptowalut.

Zgodnie z nowym dekretem, “wenezuelski KNF”, czyli SUNACRIP, będzie teraz odpowiedzialny za ściąganie podatków związanych z wysyłaniem i otrzymywaniem kryptowalut. Przepisy dotyczą firm i inwestorów indywidualnych.

Państwo a kryptowaluty

Bitcoin w swoim pierwotnych założeniach jest trochę anarchistyczny – zabrał władzę nad emisją pieniądza państwu, dał ją ludziom.

Tym bardziej dziwi krok Wenezueli. Rząd wyznaczył teraz miesięczne limity transakcyjne dotyczące kryptowalut, ale też podatki, które należy odprowadzać od każdej transakcji. Maksymalna opłata za pojedynczy przelew to kwestia nawet 15 procent jego wartości, minimalna – 0,25 euro lub około 0,28 USD. Dekret ustanowił też miesięczny limit dla przekazów kryptowalutowych. Jaki? Nie będzie można przesłać więcej niż różnowartość 10 Petro. 1 Petro kosztuje dziś 60 USD. Jak łatwo policzyć, miesięczny limit wynosi 600 USD. Jeśli obywatel Wenezueli będzie chciał przesłać więcej, musi uzyskać zgodę od SUNACRIP. Z kolei całkowity limit nie może przekroczyć 50 Petro, czyli 3000 USD.

Czy to realne?

W przypadku kontroli państwowej kryptowaluty, jaką jest Petro, śledzenie transakcji będzie proste. Ale jak władze chcą kontrolować zdecentralizowanego bitcoina, litecoina czy ethereum? W praktyce będzie to bardzo trudne, zaś w wielu przypadkach niemożliwe (zwłaszcza na dużą skalę). Powstaje pytanie: czy rząd poznał nowe sposoby kontroli cyfrowych walut (wątpliwe), czy to po prostu populizm i próba przestraszenia obywateli. Tym bardziej, że pozycja polityczna obecnej władzy jest coraz bardziej wątpliwa. Opozycja wybrała już własnego prezydenta, choć Nicolas Maduro wciąż rządzi. Ponadto, sam Donald Trumpa straszy już, że może wysłać swoje wojska do kraju w celu zaprowadzenia porządku.

Jeśli słowa prezydenta USA brzmią irracjonalnie, warto sobie przypomnieć, że Wenezuela dysponuje sporymi zasobami ropy naftowej. Ponadto, chciała z procesu jej sprzedaży wyeliminować dolara i wprowadzić w to miejsce właśnie Petro. Możliwe, że rządy Maduro i jego ekipy są więc policzone, ponieważ takie kroki byłyby uderzeniem w interesy USA.

Sam pomysł kontroli publicznego blockchaina – w takim zakresie, jak to przedstawiono – należy zaś uznać za naiwny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię