Google o krypto: „te pieniądze nie istnieją”?

kryptowaluty, tokeneo, Google o krypto „te pieniądze nie istnieją”
Biorąc pod uwagę ostatnie działania Google przypuszczać można, że konglomerat medialny nie wie, jakie stanowisko powinien zająć w związku z kryptowalutami. Czy jego najnowsza kampania rzuca na tę sprawę zupełnie nowe światło?
Żart czy sugestia?

9 października premierę miało nowe narzędzie Google – Call Screen. Funkcja ta dostępna będzie w najnowszej generacji telefonów Pixel. Jej zadaniem jest ograniczenie telefonicznego spamu – rozmowę z natrętnym telemarketerem prowadzić będzie mógł komputerowy asystent Google, a jej treść zobaczysz na ekranie swojego telefonu. Z okazji tej premiery do sieci trafił filmik „Made by Google” promujący Call Screen. W zabawnej reklamie występują dwie postaci. W pewnym momencie otrzymują wiadomość o wysokich rachunkach energetycznych. Jedna z postaci stwierdza przewrotnie, że spowodowane jest to wydobywaniem kryptowalut, które pochłania duże ilości energii. Druga osoba sarkastycznie odpowiada, że kryptowaluty to nie są prawdziwe pieniądze. Rozmowę kończy stwierdzenie, że pieniądze nie są prawdziwe. Czy Google chce nam coś powiedzieć?

Google – wielki niezdecydowany

Być może reklama częściowo odnosi się do faktu, że dolar amerykański, jedna z najczęściej używanych walut fiducjarnych, nie został poparty złotem odkąd Stany Zjednoczone odrzuciły system waluty złotej w 1933 roku. Zdaniem niektórych komentatorów niewinna reklama może w sobie zawierać jednak rzeczywiste stanowisko Google odnośnie kryptowalut. Do tej pory bowiem brak było jednoznacznych informacji mówiących o tym, czy medialne konsorcjum jest „za”, czy też „przeciw” kryptowalutom. Jeszcze w marcu tego roku Bitcoinist informował, że firma zdecydowała się zakazać pokazywania w swojej platformie materiałów promocyjnych dotyczących krypto.  Polityka weszła w życie w czerwcu a powody jej wprowadzenia prezentował Scott Spencer:

Nie mamy kryształowej kuli, by dokładnie wiedzieć, dokąd zmierzają kryptowaluty. Widzieliśmy jednak z ich powodu wystarczająco dużo szkód dla konsumentów, dlatego chcemy do tej dziedziny podchodzić z ostrożnością.Scott Spencer

Wszystko wskazuje na to, że Google w ciągu ostatnich kilku miesięcy postanowił zmienić zdanie. Firma informowała ostatnio, że od października zezwoli na reklamowanie w swojej platformie regulowanych giełd kryptowalutowych prowadzonych w USA i Japonii.

Nic o nas bez nas

Jednocześnie Google robi co może, by pozostać jak najbardziej „na bieżąco”. Z uzyskanych informacji jasno wynika, że w lipcu gigant technologiczny nawiązał współpracę z dostawcą technologii rozproszonej księgi rachunkowej. Wszystko po to, by ulepszyć jeden ze swoich najpopularniejszych produktów – Google Cloud.

Czy reklama Call Screen faktycznie niesie za sobą „ukrytą wiadomość” dotyczącą kryptowalut? Dajcie znać w komentarzach!

Cały filmik możecie zobaczyć tutaj.

Zostaw komentarz